Partner serwisu
22 września 2022

Andrzej Szczęśniak: Techniczne problemy Nord Stream 1

Kategoria: Aktualności

Wiele razy opisywałem przygody, jakie spotkały Nord Stream 2, ostatnio tutaj. Jak wiadomo, od początku roku leży on na dnie Bałtyku zapełniony gazem i czeka na decyzję niemieckich władz o dołączeniu do systemu przesyłowego. W przeddzień wojny ukraińskiej Niemcy jeszcze mocniej zamrozili ten stan oczekiwania, przerywając urzędową procedurę dopuszczenia. Tak więc na brzegu Europy czeka pod parą rurociąg, gotowy natychmiast podawać gaz ziemny.

Andrzej Szczęśniak: Techniczne problemy Nord Stream 1

Czeka cierpliwie, a na scenę powrócił jego starszy brat bliźniak - rurociąg Nord Stream 1, który ruszył w 2011 r. I to z powodu technicznych wyzwań, którymi P.T. Czytelnicy KierunekChemia.pl z pewnością są zainteresowani.

Rurociąg Nord Stream 1 (1224 km, 55 mld m3/r) zaczyna się w stacji przesyłowej Portowaja, niedaleko Sankt Petersburga. To chyba największa na świecie taka instalacja, pracuje tam 6 wielkich turbin (każda mocy 52 MW) i dwie mniejsze (27 MW). Oczywiste też, że urządzenie takie ma okres gwarancyjny (25 tysięcy godzin = ok. 3 lat), a potem konieczny jest kapitalny remont. W normalnym trybie pracuje 5 turbin 52 MW, jeden jest w rezerwie, a dodatkowo jest „gorąca rezerwa” – dwie mniejsze turbiny 27 MW. Wykorzystywane są one do zasilania pomp tłoczących gaz w przypadku awarii bądź przeglądu głównych, co zwykle zdarzało się co 2-3 lata.

Jak wszystkim wiadomo :) turbiny są niezbędne w stacjach pomp dla wytwarzania ciśnienia i przesyłania gazu. Służą zarządzaniu szybkością przepływu i ciśnieniem w rurociągach. Bez nich one nie mogą pracować, rurociągi oczywiście.

 

Cały felieton Andrzeja Szczęśniaka czytaj na kierunekCHEMIA.pl.

źródło: Andrzej Szczęśniak
fot. 123rf.com/zdj. ilustracyjne
ZAMKNIJ X
Strona używa plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. OK, AKCEPTUJĘ